poniedziałek, 8 kwietnia 2013

#14 Imagin o Niall'u

*Oczami Nialla*
 Właśnie wróciłem do swojego i [T.I.] domu ze studia nagrań. Nasz nowy album będzie wspaniały ale trasa jeszcze lepsza. Swoją drogą muszę powiadomić moją dziewczynę o niej. Będziemy musieli rozstać się na długi czas.
-Hej kochanie ! - wydarłem się
-Hej kocie, jak tam w pracy ? - zapytała, a ja puściłem jej zdanie mimo uszu i zacząłem namiętnie całować. Tą czynność przerwał nam dzwonek do drzwi. Była to Danniel. Najlepsza przyjaciółka [T.I.] i dziewczyna Liama. Zabrała mojego skarba na zakupy. Ślicznie po męczącym dniu pracy ja zostaje w domu sam.

*5 godzin później czyli 21:30*

-No nareszcie jesteś. Martwiłem się - powiedziałem zatroskany.
-Nie potrzebnie - uśmiechnęła się do mnie łagodnie i pocałowała. Tym razem nie zamierzałem zmarnować szansy, o nie. Z pocałunkami zjechałem na jej szyję, a ona cicho pomrukiwała co tylko zmotywowało mnie do działania. Podsadziłem ją a ona od razu oplotła nogi w okół mnie.Ja byłem już w samych bokserkach to teraz trzeba się nią zająć. Szybko zdarłem z niej bluzkę i...i...i...i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- Hej a może udawajmy że nas nie ma - szepnąłem
-Bez przesadyzmu-powiedziała zakładając bluzkę. Kiedy otworzyliśmy drzwi zobaczyliśmy moich rodziców i brata.
-No nareszcie dzieci my tu marzniemy a wy w domu nie wiadomo co robicie khmm - powiedziała moja mama.
-Mamo wiadomo co. Zobacz jak oni są ubrani...-powiedział mój brat, ale nie wiedziałem o co kaman. Spojrzałem na siebie, miałem rozpięte spodnie ehh. Spojrzałem na [T.I.] ona miała bluzkę ubraną na lewą stronę. Cóż przyłapani na gorącym uczynku. Nie wspominając że sapaliśmy jak...jak..jak... no cóż nie mogę znaleźć teraz porównania, ale kto by mógł po takich doznaniach nie ? nie? nie? Dobra dam se siana. A wracając do rzeczywistości. Szybko pognaliśmy do łazienki jednak moja sprytna marchewka wyprzedziła mnie. ?Byłem zmuszony do poprawiania bielizny i zapinania spodni przy rodzicach.
-No synku - zaczęła moja rodzicielka - jak tam u was ?
-U nas w porządku mamo, nawet lepiej niż świetnie - rozmarzyłem się.
-Ha ha synku zejdź na ziemię - powiedziała moja mama. Wtedy zeszła do nas [T.I.]. Wyglądała jak zwykle pięknie.
-Właściwie nie przyszlismy tu bez przyczyny - zaczął mój brat - bo chcieliśmy zaprosić was na mój ślub i wiesz Niall chciałbym żebyś był moim świadkiem.
-Jasne stary kiedy ?
-Za 3 miesiące

*3,5 miesiąca później*
 Właśnie odsypiamy z [T.I.] wczorajszy ślub mojego brata. Było świetnie. Rozejrzałem się dookoła ale nigdzie nie dostrzegłem dziewczyny. Wszedłem do kuchni a tam znalazłem kartkę:

"Wrócę później bo poszłam z Pezz do sklepu spokojnie kupię ci coś ładnego"

spojrzałem na zegarek jest 9 co by tu porobic  ? Nie miałem pomysłu więc położyłem się na kanapie. Nagle zadzwoniła do mnie Dan
-Hej Niall.
- \Hej co tam ?
- Podałbyś do telefonu [T.I.] ?
-Sorry nie ma jej jest na zakupach z Perrie.
-Ale to nie możliwe...
-Dlaczego ?
-Bo Perrie jest u mnie.
-Jak to ? Ale...?Przecież...? CO ?!
-Nie wiem dziwne. Trudno pa. - nie odpowiedziałem jej. Ale gdzie może być [T.I] ? Zdradza mnie ? To nie w jej stylu. Spojrzałem leszcze raz na list. Cos w nim przykuło moją uwagę. Nie ma podpisu. Ona zawsze sie podpisuje. Może w pośpiechu ?

           * 1 rok później*
           *   Oczami Zayna  *

Jedziemy do Nialla tak jak co dzień. Nie wiemy co stało się z [T.I.]. Ale jedno jest pewne - to nie było jej pismo na liście - a więc kogo ? Wszyscy jesteśmy zdruzgotani tym faktem każdy z nas ją kochał, a Niall miał zamiar się oświadczyć. Wszyscy zastanawiamy się GDZIE ONA JEST ? Dojechaliśmy już na miejsce. Weszliśmy do środka a wnim jak zwykle zobaczyliśmy płaczącego irlandczyka. Tak bardzo to przeżywa. Zgłosiliśmy zniknięcie [T.I.] na policji ale oni nic nie potrafią. Nagle odezwał się telefon Liama
-Halo ?
-...
-Tak ?
-...
Rozumiem
-...
-Oczywiście już jedziemy do widzenia . - Lii popatrzył na Nialla smutnymi oczami.

-GZIE ONA JEST ? POWIEDZ MI ŻE ŻYJE !!! ŻE JĄ ZOBACZĘ, PRZYTULE, POCAŁUJE I Z NIĄ POROZMAWIAM !!! GDZIE ONA JEST ? GDZIE !!!- powiedział a raczej krzyczał przez płacz, ale Liam się nie odezwał tylko spuści głowę i zaczął płakać. Pojechaliśmy na komisariat gdzie oznajmiono nam że znaleziono szczątki [T.I] w starej kamienicy, leżały tak podobno już od połowy roku, w kamienicy obok domu Horana działo się cos o czym nikt nie wiedział ona prawdopodobnie patrzyła z okna na nas wołała a my nie słyszeliśmy nic...była tak blisko a my nie byliśmy w stanie jej dostrzec.


............................................................................................................................................
Przepraszam jeśli mi nie wyszło ale jakiś taki humor mam / BY POTATO









2 komentarze:

  1. Świetny , szczególnie ta końcówka jak z horroru ! /Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny , szczególnie ta końcówka jak z horroru ! /Alicja

    OdpowiedzUsuń