*wieczorem*
Alex siedzi w swoim mieszkaniu i ogląda telewizję.W pewnym momencie słyszy głośne pukanie do drzwi.Na początku pomyślała, że to jej współlokatorka, ale potem domyśliła się, że ona nie narobiłaby aż tyle hałasu.
Wreszcie otworzyła drzwi. Tak jak myślała, to nie była Roxi.
-Hej piękna!- wykrzyknęli chórem Zayn, Louis, Niall i Liam.
-Yyy, co wy tu robicie?
-No wiesz nie chcieliśmy przeszkadzać naszym nowo-zakochanym. Jedzą romantyczną kolację. . .
-Mmm, mój brat jest do tego zdolny? Okay. Pewnie zaraz zacznie obrzucać ją jedzeniem. Ha ha. Dobra wchodźcie.
-Dziękujemyziemniaczku. - zażartował Niall.
-Pchi . . . Nie podlizuj się - zauważył wiecznie zazdrosny Zayn.
-Dobra, ja idę spać, a wy róbcie co chcecie.- powiedziała Alex.
-Mmmm idę z Tobą.-odrzekł jej chłopak.
-A my gdzie mamy spać?-zapytał się Liam.
-Jak to gdzie? Z Alex oczywiście- odpowiedział Louis.
-Ej, ej, ej . Nie galopuj tak! Wy śpicie na podłodze.- prawie krzyknął Zayn.
-Dobra chłopaki mam duże łóżko. A ty skarbie nie bądź taki porywczy. Przecież nic się nie dzieje.
-Nie, spoko będziemy spać w salonie.-zaprzeczył Liam
-Noooo. . .- powiedział dumny z tego, że osiągnął to co chciał Zayn.
*pół godziny później*
Alex i jej chłopak już śpią mocno do siebie przytuleni. Gwiazdorowi odpowiada taka sytuacja i nie zaprzecza, że to on nakłonił resztę do tak późnych odwiedzin jego dziewczyny. Jest on w niej na prawdę zakochany.
W pewnym momencie do pokoju wbiegli trzej chłopacy i z radością rzucili się na zakochanych.
-Heh-powiedziała znużona dziewczyna.
Reakcja Zayn'a była podobna.
*Tym czasem u Harry'ego i Roxi*
-Jesteś bardzo ładna. Nad podziw ładna. Podobasz mi się, baardzoo. - wyznał uradowany Harry.
-Mmm miło. He he he. Nie jesteś w sumie taki zły.- odpowiedziała dziewczyna lekko stykając swoje usta z jego ustami.
Już po chwili zaczęli się namiętnie i z wielkim pożądaniem całować.
......................................................................................................................................................
/Harry's sister
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz