poniedziałek, 8 kwietnia 2013

#14 Imagin o Niall'u

*Oczami Nialla*
 Właśnie wróciłem do swojego i [T.I.] domu ze studia nagrań. Nasz nowy album będzie wspaniały ale trasa jeszcze lepsza. Swoją drogą muszę powiadomić moją dziewczynę o niej. Będziemy musieli rozstać się na długi czas.
-Hej kochanie ! - wydarłem się
-Hej kocie, jak tam w pracy ? - zapytała, a ja puściłem jej zdanie mimo uszu i zacząłem namiętnie całować. Tą czynność przerwał nam dzwonek do drzwi. Była to Danniel. Najlepsza przyjaciółka [T.I.] i dziewczyna Liama. Zabrała mojego skarba na zakupy. Ślicznie po męczącym dniu pracy ja zostaje w domu sam.

*5 godzin później czyli 21:30*

-No nareszcie jesteś. Martwiłem się - powiedziałem zatroskany.
-Nie potrzebnie - uśmiechnęła się do mnie łagodnie i pocałowała. Tym razem nie zamierzałem zmarnować szansy, o nie. Z pocałunkami zjechałem na jej szyję, a ona cicho pomrukiwała co tylko zmotywowało mnie do działania. Podsadziłem ją a ona od razu oplotła nogi w okół mnie.Ja byłem już w samych bokserkach to teraz trzeba się nią zająć. Szybko zdarłem z niej bluzkę i...i...i...i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
- Hej a może udawajmy że nas nie ma - szepnąłem
-Bez przesadyzmu-powiedziała zakładając bluzkę. Kiedy otworzyliśmy drzwi zobaczyliśmy moich rodziców i brata.
-No nareszcie dzieci my tu marzniemy a wy w domu nie wiadomo co robicie khmm - powiedziała moja mama.
-Mamo wiadomo co. Zobacz jak oni są ubrani...-powiedział mój brat, ale nie wiedziałem o co kaman. Spojrzałem na siebie, miałem rozpięte spodnie ehh. Spojrzałem na [T.I.] ona miała bluzkę ubraną na lewą stronę. Cóż przyłapani na gorącym uczynku. Nie wspominając że sapaliśmy jak...jak..jak... no cóż nie mogę znaleźć teraz porównania, ale kto by mógł po takich doznaniach nie ? nie? nie? Dobra dam se siana. A wracając do rzeczywistości. Szybko pognaliśmy do łazienki jednak moja sprytna marchewka wyprzedziła mnie. ?Byłem zmuszony do poprawiania bielizny i zapinania spodni przy rodzicach.
-No synku - zaczęła moja rodzicielka - jak tam u was ?
-U nas w porządku mamo, nawet lepiej niż świetnie - rozmarzyłem się.
-Ha ha synku zejdź na ziemię - powiedziała moja mama. Wtedy zeszła do nas [T.I.]. Wyglądała jak zwykle pięknie.
-Właściwie nie przyszlismy tu bez przyczyny - zaczął mój brat - bo chcieliśmy zaprosić was na mój ślub i wiesz Niall chciałbym żebyś był moim świadkiem.
-Jasne stary kiedy ?
-Za 3 miesiące

*3,5 miesiąca później*
 Właśnie odsypiamy z [T.I.] wczorajszy ślub mojego brata. Było świetnie. Rozejrzałem się dookoła ale nigdzie nie dostrzegłem dziewczyny. Wszedłem do kuchni a tam znalazłem kartkę:

"Wrócę później bo poszłam z Pezz do sklepu spokojnie kupię ci coś ładnego"

spojrzałem na zegarek jest 9 co by tu porobic  ? Nie miałem pomysłu więc położyłem się na kanapie. Nagle zadzwoniła do mnie Dan
-Hej Niall.
- \Hej co tam ?
- Podałbyś do telefonu [T.I.] ?
-Sorry nie ma jej jest na zakupach z Perrie.
-Ale to nie możliwe...
-Dlaczego ?
-Bo Perrie jest u mnie.
-Jak to ? Ale...?Przecież...? CO ?!
-Nie wiem dziwne. Trudno pa. - nie odpowiedziałem jej. Ale gdzie może być [T.I] ? Zdradza mnie ? To nie w jej stylu. Spojrzałem leszcze raz na list. Cos w nim przykuło moją uwagę. Nie ma podpisu. Ona zawsze sie podpisuje. Może w pośpiechu ?

           * 1 rok później*
           *   Oczami Zayna  *

Jedziemy do Nialla tak jak co dzień. Nie wiemy co stało się z [T.I.]. Ale jedno jest pewne - to nie było jej pismo na liście - a więc kogo ? Wszyscy jesteśmy zdruzgotani tym faktem każdy z nas ją kochał, a Niall miał zamiar się oświadczyć. Wszyscy zastanawiamy się GDZIE ONA JEST ? Dojechaliśmy już na miejsce. Weszliśmy do środka a wnim jak zwykle zobaczyliśmy płaczącego irlandczyka. Tak bardzo to przeżywa. Zgłosiliśmy zniknięcie [T.I.] na policji ale oni nic nie potrafią. Nagle odezwał się telefon Liama
-Halo ?
-...
-Tak ?
-...
Rozumiem
-...
-Oczywiście już jedziemy do widzenia . - Lii popatrzył na Nialla smutnymi oczami.

-GZIE ONA JEST ? POWIEDZ MI ŻE ŻYJE !!! ŻE JĄ ZOBACZĘ, PRZYTULE, POCAŁUJE I Z NIĄ POROZMAWIAM !!! GDZIE ONA JEST ? GDZIE !!!- powiedział a raczej krzyczał przez płacz, ale Liam się nie odezwał tylko spuści głowę i zaczął płakać. Pojechaliśmy na komisariat gdzie oznajmiono nam że znaleziono szczątki [T.I] w starej kamienicy, leżały tak podobno już od połowy roku, w kamienicy obok domu Horana działo się cos o czym nikt nie wiedział ona prawdopodobnie patrzyła z okna na nas wołała a my nie słyszeliśmy nic...była tak blisko a my nie byliśmy w stanie jej dostrzec.


............................................................................................................................................
Przepraszam jeśli mi nie wyszło ale jakiś taki humor mam / BY POTATO









niedziela, 7 kwietnia 2013

#13 Imagin o wszystkich ( część 3 )

*wieczorem*
Alex siedzi w swoim mieszkaniu i ogląda telewizję.W pewnym momencie słyszy głośne pukanie do drzwi.Na początku pomyślała, że to jej współlokatorka, ale potem domyśliła się, że ona nie narobiłaby aż tyle hałasu.
Wreszcie otworzyła drzwi. Tak jak myślała, to nie była Roxi.
-Hej piękna!- wykrzyknęli chórem Zayn, Louis, Niall i Liam.
-Yyy, co wy tu robicie?
-No wiesz nie chcieliśmy przeszkadzać naszym nowo-zakochanym. Jedzą romantyczną kolację. . .
-Mmm, mój brat jest do tego zdolny? Okay. Pewnie zaraz zacznie obrzucać ją jedzeniem. Ha ha. Dobra wchodźcie.
-Dziękujemyziemniaczku. - zażartował Niall.
-Pchi . . . Nie podlizuj się - zauważył wiecznie zazdrosny Zayn.
-Dobra, ja idę spać, a wy róbcie co chcecie.- powiedziała Alex.
-Mmmm idę z Tobą.-odrzekł jej chłopak.
-A my gdzie mamy spać?-zapytał się Liam.
-Jak to gdzie? Z Alex oczywiście- odpowiedział Louis.
-Ej, ej, ej . Nie galopuj tak! Wy śpicie na podłodze.- prawie krzyknął Zayn.
-Dobra chłopaki mam duże łóżko. A ty skarbie nie bądź taki porywczy. Przecież nic się nie dzieje.
-Nie, spoko będziemy spać w salonie.-zaprzeczył Liam
-Noooo. . .- powiedział dumny z tego, że osiągnął to co chciał Zayn.

*pół godziny później*

Alex i jej chłopak już śpią mocno do siebie przytuleni. Gwiazdorowi odpowiada taka sytuacja i nie zaprzecza, że to on nakłonił resztę do tak późnych odwiedzin jego dziewczyny. Jest on w niej na prawdę zakochany.
W pewnym momencie do pokoju wbiegli trzej chłopacy i z radością rzucili się na zakochanych.
-Heh-powiedziała znużona dziewczyna.
Reakcja Zayn'a była podobna.

*Tym czasem u Harry'ego i Roxi*

-Jesteś bardzo ładna. Nad podziw ładna. Podobasz mi się, baardzoo. - wyznał uradowany Harry.
-Mmm miło. He he he. Nie jesteś w sumie taki zły.- odpowiedziała dziewczyna lekko stykając swoje usta z jego ustami.
Już po chwili zaczęli się namiętnie i z wielkim pożądaniem całować.

......................................................................................................................................................

/Harry's sister

#12 Imagin o wszystkich (część 2 )

[oczami Alex]
Idę na spotkanie z moim chłopakiem, a cały czas myślę o moim braciszku. Wiem, to trochę dziwne, ale ja nie chcę żeby on zranił moją przyjaciółkę, a wiem, że jest do tego zdolny. Ehhh...
***
Dziewczyna szła tak dłuższą chwilę rozmyślając o Harry'm i Roxi nie zauważyła nawet jak wpadła na swojego chłopaka.
-Ooo, cześć.
-No witaj piękna! Coś się stało?-odrzekł trochę zaniepokojony Zayn.
-Nie, nie. . . - Alex lekko się uśmiechnęła.- To gdzie mnie zabierasz tym razem?- odpowiedziała już na pełnym uśmiechu dziewczyna.
-Niespodzianka!-wykrzyknął chłopak, po czym złapał Alex lekko za rękę i pociągnął w stronę wyjścia co oznaczało, że nie idą do kina.- No chodź.
-Idę, idę . . .

*piętnaście minut później*

-Zamknij oczy-powiedział Zayn
-Ale jak zamknę, to nie będę nic widziała!
-O to chodzi.
-A jak się o coś potknę, czy coś? aaaa-  Alex nie zdążyła dokończyć bo chłopak wziął ją na ręce.
-Teraz się za pewno nie potkniesz. . .

*dwadzieścia minut później*

-Nie jest Ci ciężko? he he
-Nieee - zasapał dzielny Zayn idący już dłuższą chwilę pod górkę.
-To może teraz trochę sama pójdę?
-Nie, nie to już niedaleko.
-Ale na pewno?
-No tak!

*pięć minut później*

-Już jesteśmy, stawaj, ale nie otwieraj jeszcze oczu.
-mmmm, boję się. he he
Zayn zasłonił rękami oczy dziewczyny, lekko się do niej zbliżył i  musnął się jej pięknym zapachem perfum.
-Dobra, na raz, dwa, trzy. . . tadaaaaa
-Wow, jesteśmy na szczycie góry, dobra pagórka, ok lekkiego wzniesienia. Aaaaa, to wszystko to tak dla mnie?- odrzekła uradowana Alex
-Nie dla takiej super dziewczyny, zaraz tu będzie więc lepiej już spadaj.-zażartował gwiazdor.
-Aaaaa, ok to idę.-odrzekła jak zwykle naiwna dziewczyna.
- Ha ha ha , no jasne, że dla Ciebie.
-Aaaaaaa, dziękuję. Kocham Cię!-wykrzyknęła Alex, rzucając się na szyję ukochanego.
-Mała. Ale siadajmy już jeść, bo zaraz zjem Ciebie zamiast kanapki, w sumie jesteś bardzo apetyczna. Dziewczyna namiętnie pocałowała swojego chłopaka, wiedząc, że bardzo go kusi.
Oboje usiedli na kocu i zaczęli jeść.
-Jestem pewien, że coś cię dręczy, cały czas jesteś taka zamyślona?
-No tak. . .
-A więc?
-Bo dzisiaj Harry umówił się z Roxi na randkę i no martwię się.
- Oj skarbie, nie masz czego. Hej, zejdź na ziemię, czuję się niechciany i samotny-westchnął Zayn robiąc słodką minkę.
-Mrrrał-zaśmiała się Alex lekko zbliżając się do ust niesamowicie przystojnego mulata. Pocałowała go a ona natychmiast odwzajemnił pocałunek ze zdwojoną siłą

............................................................................................................................................................
/ Harry's sister

#11 Imagin o Liamie ( część 6 ) OSTATNIA

*Oczami Lou *
 Może Liam na chwilę oderwał się od myślenia nad NIĄ, ale nie na długo specjalnie dla niego staralismy się nie pić za dużo by go nie zostawiać samego. Około 24 stwierdziliśmy że zaczniemy już wracać do domciu. Ja oczywiście kierowałem bo Harroldowi nie udało się utrzymać stanu trzeźwości, a Horan w domu. Swoją drogą ciekawe co tam u niego ? Kiedy weszliśmy zobaczyliśmy leżących w salonie, wtulonych w siebie Nialla i...[T.I.] (?). Stanęliśmy i patrzyliśmy na Irisha ze zdziwieniem. Jak to możliwe czy oni...oni..no ten teges ? Spojrzałem na Liama bo wyobrażam sobie jak musi się czuć. Wtedy Malicki podszedł do nich i zaczął trząść Horanem żeby się obudził, ale jednocześnie nie budzić [T.I.] Wtedy Niall otworzył oczy jeszcze nie kontaktując i chwile zastanawiał się co się dzieje. Rozejrzał się i zobaczył JĄ. Wtedy jakby sobie wszystko przypomniał.
- O Niall co to za laskę przeleciałeś - zaczął pijany Harry a my zamknęliśmy mu buzię i kazaliśmy blondynowi pójść za nami do kuchni. Wykonał polecenie
-Co to ma być ? - wskazałem ręką na salon gdzie leży [T.I.]
- Nie nie chłopcy to nie tak jak wam się wydaję serio proszę wysłuchajcie mnie - daliśmy mu szansę na wypowiedz gdyż się nie jąkał a kiedy sie jąka to kłamie czyli tym razem nie kłamał.
-Mów - warknął cichy do tej pory Li.
-Więc...kiedy zadzwonił do mnie wtedy pamiętacie ? To była ona. No i słuchaj Li ona cie kocha. Fakt na początku to był tylko zakład ale potem poczuła coś....
-GÓWNO PRAWDA MOGŁA POMYŚLEĆ WCZEŚNIEJ- wydarł się Li jednak [T.I] sie nie obudziła, to sie nazywa kamienny sen.
-Ale stary ty też długo bez niej nie wytrzymasz a ona bez ciebie.
-Dobrze porozmawiam z nią
-Niall-  w tej chwili dobiegł do nas głos z salonu - Niall ? Gdzie jesteś ? - poszliśmy wszyscy do salonu a ona widząc resztę chłopaków zaniemówiła i popatrzyła na Nialla. Nie potrafiłem nic wyczytać z jej twarzy.
*Oczami Liama*
Zapadła niezręczna cisza. [T.I.] wydawała się zawstydzona. Nie patrzyła na mnie. Widocznie nie umiala. W końcu nasze oczy się spotkały.
Li ? - usłyszałem jej cichy przerażony głos
-Chodź musimy porozmawiać - ktoś powiedział a ja dopiero po chwili zorientowałem sie że to był mój głos.
-Dobrze - szliśmy korytarzem do mojego pokoju. Kiedy weszliśmy kazałem jej usiąść obok siebię.
-Więc ? - zapytałem
-Więc...Niall wam chyba powiedział ja..ja naprawdę cię kocham uwierz mi błagam wybacz mi to odejdę.
-Ja..ja ci wierzę ale nie wiem czy potrafię ci jeszzcze zaufać
-Lii ?
-Tak ?
-To nie wszystko...-powiedziała cicho
-Coś jeszcze ? - w tej chwili zauważyłem w jej oczach łzy, nie mogłem się powsytzymac i ją przytuliłem
-A-a-ale tego mi nie wybaczysz
-Wal postaram sie znieść...
-Bo...bo...bo ty...znaczy..ja...znacz..my...my będziemy ...r-r-rodzicami...- wtedy mnie zamurował, fakt nie zabezpieczyliśmy sie. Zaczęła cicho łkać a ja zrozumiałem że ją kocham i mimo wszstko nie mogę jej zostawic bo kocham ją...eee ich.
- To iec damy radę - powiedziałem juz usmiechnięty. Popatrzyła na mnie z niedowierzaniem. Ale ja ją tylko pocałowałem.
*Pczami Harrego*
-Coś długo tam siedzą - mruknął Zayn.
Wtedy zeszli Liam i [T.I] za RĘCE. Wow pogodzeni Suuuper.
-Chłopcy ? - zaczął Liam - kto chce być ojcem chrzestnym ?
-Ojcem chrzestnym [T.I.] ? To ty jeszcze chrztu nie miałaś ? A tak w ogóle to pogodzeni ? Bo ja mogę być twoim ojcem chrzestnym [T.I] - zaczął nawijjać bez sensu Niall a wszyscy popatrzyli się na niego z politowaniem
-Idioto [T.I.] jes w ciąży, a w ogóle gratuluję - powiedział Zeyn a wszyscy się roześmiali, ale super rodzinka Direction się powiększy.
                                         THE END
................................................
Jeśli będziecie chcieli będę mogła napisać kolejne części, tylko proszę komentujcie bo nie mam dla kogo pisać / BY POTATO

#10 Imagin o wszystkich ( część 1 )


Harry i jego siostra Alex wybrali się do sklepu. Młoda doskonale czuje się wśród ciuchów, co chwilę naciąga brata na coś nowego, a ten z łatwością daje się namówić na kolejny zakup. W pewnym momencie Alex pokazuje cudowną parę spodni. Chłopak nie zwraca jednak za nią uwagi, bo od paru sekund stoi zapatrzony w piękną blondynkę  myjącą okno. Spostrzegawcza siostra zauważa to i namawia brata aby zagadał do niej.
-Ha ha ha, przecież ona mnie wyśmieje! Nie, dziękuję siostro.
-Jeśli z nią nie pogadasz to nie dowiesz się jak zareaguje! SPRÓBUJ ! ! !
-Ehhh, ok. Ale jeśli coś nie wyjdzie to nie żyjesz. . .
-Zobaczysz, że spodobasz się jej.- Zarechotała dziewczyna, której brat zakochał się w jej koleżance.
-Sławny gwiazdor podchodzi nieśmiało do dziewczyny-
Spogląda na jej plakietkę i wesoło zaczyna mówić:
-Hej, ymm Roxi?
-Cześć. Yyy?
-Harry.
-O, Harry. Cześć.- odpowiedziała dziewczyna wymieniając się uśmiechem z siostrą podrywacza stojącą z tyłu.
-Słuchaj, przechodziłem sobie z moją dziewczyną i ona zobaczyła super t-shirt i nie możemy znaleźć jej rozmiaru, wszystkie są za duże. Pomożesz?
Roxi uśmiechnęła się lekko i już chciała coś odpowiedzieć, ale szybko podbiegła Alex, przywitała się z psiapsiółą i obie zaczęły się śmiać z Harry'ego.
-Ha ha ha, pewnie domyśliłaś się, że mój braciszek chce się z Tobą umówić?-odrzekła dziewczyna.
-Ej, zdradzasz moje tajemnice!-zażartował gwiazdor.
Roxi uśmiechnęła się.
-Dryn, dryn.-zabrzmiał dzwonek telefonu.
- O przepraszam umówiłam się z Zayn'em. Ciekawa jestem co mój romantyk wymyślił tym razem.? Miłej randki . He he . Narazie!!!
- To pa.- odpowiedzieli chórem trochę zawstydzeni Harry i Roxi. Po czym oboje na siebie spojrzeli.

..................................................................................................................................................
Cześć to mój pierwszy imagin na tym blogu. Niedługo wstawię kolejną część / Harry's sister

sobota, 6 kwietnia 2013

Hej ziemniaczki,
Kolejna część o Liamie niedługo już będzie, ale mam ważną informację, Harriet odeszła z tego bloga i zastąpi ją Harry's sister.
                                                              :*

środa, 3 kwietnia 2013

#9 Imagin o Liamie ( część 5 )

*Oczami Zayna*
Po tym co usłyszeliśmy wszyscy byliśmy jakoś tak przybici. Zwłaszcza Liam i o dziwo Niall. Liam bo to jego "dziewczyna", a Niall bo on łatwo i szybko przywiązuję się do ludzi, polubił ją tak jak my wszyscy. W tym tygodniu Liam był szczęśliwy tak naprawdę. A teraz błąka się po domu jak duch. Ale jakim cudem ja wspaniały, wszechmocny i wszechwiedzący Zayn dałem się naprać. Jaki ja pytam ? Z tego co jeszcze usłyszeliśmy w kawiarni to zakład miał się skończyć wczoraj, a jej widocznie tak spodobało się bawienie Liamem że nawet dziś rano zanim się dowiedzieliśmy gadała z nim normalnie przez telefon. Nagle, ktoś zadzwonił do drzwi, nikt się nie ruszył więc ja podniosłem swoje szanowne cztery litery. Podszedłym do drzwi, otworzyłem i tam ją zobaczyłem stała uśmiechnięta, zresztą tak jak zawsze kiedy do nas przychodziła jednak dopiero teraz wiemy że to fałszywy uśmiech. Wściekłem się gdy ją tak zobaczyłem, jak można tak wykorzystać biednego Payna ?
-Co ty tu robisz ?
-Emm.no do Liama....
-CO?! JAK TY WOGÓLE MOŻESZ TU JESZCZE PRZYCHODZIĆ PO TYM CO MU ZROBIŁAŚ ?!
-Ja ? - chyba dopiero co zrozumiała o co mi chodzi - ale...
- Weź wyjdź i nie rób z siebie pośmiewiska - zatrzasnąłem jej drzwi przed nosem
- Kto to był ? - spytał zmartwiony Liam.
- [T.I.]...- ten tylko spuścił głowę i po chwili już dostawał miliony sms-ów i połączeń jednak nic nie odebrał i nic nie odczytał tylko rzucił telefonem o ścianę. Było mi go strasznie szkoda.
*Oczami Nialla*
Też byłem przygnębiony tym faktem no bo zbyt szybko przyzwyczajam się do ludzi. Nagle zawibrował mój telefon była to ona stwierdziłem, że muszę jej dać szanse na wypowiedź, bo gdyby miała nas w dupie to by nie dzwoniła, c'nie ?
-Emm chłopaki ja odbiorę bo to...eee mama.-najpierw skierowałem się do chłopaków- Halo ?-tym razem do telefonu
-Hej- powiedziała cicho...płakała? Tak cicho łkała
-Powiesz mi o co chodzi ? - spytałem łagodnie nie wiem czemu polubiłem ją jak siostrę jeśli  to wszystko to prawda to chyba umrę.
-Bo...bo...no wiesz przez telefon trochę mi ciężko to wszystko tłumaczyć...
-To może przyjdziesz do mnie o 20 wtedy chłopaki stwierdzili że idą do klubu żeby rozerwać Liama
-Ok będę o 20 może 5 minut po ale powiedz mi...czemu odebrałeś?
-To też wyjaśnię ci później okey ?
-Jasne dziękuję pa pa - to było ostatnie co usłyszałem chwilę stałem w bez ruchu myśląc o tym co sie dzieje.
-Już jestem mordki - wrzasnąłem do chłopaków
-Ta...już tęskniłem - odpowiedział sarkastycznie Malik
-No wiem skarbie ja za tobą też - zrobiłem mu "Puci-puci' a on tylko się ze mnie śmiał. Miałem już dość tego smutnego Liama jak t by go rozśmieszyć....lub zagadać...
-No to jak chlopcy szykujcie się zaraz do klubu idziemy - zaczął Harry muszę coś wymyślić żeby nie iść
- Emm wiecie co ja chyba nie pójdę nie mam ochoty
-Jak chcesz no Lii idziemy idziemy tylko z uśmiechem proszę bejbe - tsa Tommo to jednak Tommo. Zaraz po ich wyjściu usłyszałem dzwonek do drzwi.
-Heeej [T.I.] - przytuliłem się do niej jak gdyby nigdy nic.
-Hej-w jej oczach wciąż widziałem łzy jedna z nich spłynęła po jej policzku natychmiast ją starłem i na jej twarzy NARESZCIE zawitał uśmiech.
-Tak lepiej - skomentowałem - ale cóż zrobię popcorn i mi wszystko powiesz hm? - powiedziałem entuzjastycznie tak jakby to wszystko to była dla mnie bułka z masłem ( lol co za porównanie ) sam dziwiłem sie swoim swobodnym nastrojem. Gdy zrobiłem żarło usiadłem z [T.I.] na kanapie w salonie i po prosiłem żeby mi wsystko opowiedziała.
-A więc...przyznaję się że na początku tego wszystkiego to był dla mnie tylko zakład ale serio musisz mi uwierzyć że juz wtedy kiedy ekhem no wiesz..z Liamem to już to nie była dla mnie tylko zabawa. Ja na prawdę go pokochałam. Proszę uwierz mi - w ostatnich trzech słowach zaczęła już płakać więc ją przytuliłem a co najważniejsze ja jej WIERZĘ. Dziwne nie ? Ale ja mimo wszystko trraktuję ją jak siostre zebyście nie myśleli że ja sie w niej zakochałem...nie nic z tych rzeczy. Zaczęliśmy oglądac jakąś komedię leżeliśmy na sofię tak że po chwili [T.I.] zasnęła tyle że nie miałe serca jej budzić cóż chłopaki się trochę wkurzą jak wrócą ale cóż życie jest brutalne. Postaram się im wyjaśnić sytuację. Chwilę potem ja też odpłynęłem w świat błogiego snu...
............................................................................................................................................................
Oto kolejna część proszę was jeśli to czytacie to komentujcie bo nie wiem czy pisać dalej :c / BY POTATO