Imagin o Harry'm
Jesteś z Harrym od 4 lat. Jesteście szczęśliwym małżeństwem, które wychowuje małą Darcy. Jednak teraz Harry dużo pracuje i mało czasu spędza z tobą i Darcy. można powiedzieć, że sama się nią zajmujesz. Harry wychodzi do pracy kiedy mała śpi, a wraca jak już pójdzie spać. Jest ci ciężko ale masz nadzieję, że niedługo to się zmieni. Niestety Styles musi odpracować rok, który spędził w szpitalu z powodu wypadku. Zawsze przy nim wtedy byłaś...
- Kochanie zrobisz mi obiad ? - no nie ma co piękne przywitanie. No ale jeśli wrócił wcześniej to co zrobić.
- Tak już robię.- odpowiedziałam a on rozwalił się na sofię.
- A picie mi jakieś przyniesiesz ? - o nie, bez przesadyzmu, nogi chyba ma, no nie ?
- Sam sobie przynieś- odkrzyknęłam
- Ale kobieto nie rozumiesz, że ja jestem zmęczony ?!- krzyknął z salonu
- Wiem ale wyobraź sobie, że ja też jestem zmęczona.
- Ty ?! Co ty niby robisz ?! - oburzył się.
- Co ja robię ?! Sprzątam, gotuję, piorę, prasuję, Zawożę Darcy, przywożę Darcy i wiele, wiele innych. A ty pytasz co ja robię ?! - Harry najwidoczniej zdenerwował się się słysząc to gdyż uderzył cię z liścia. O tak to już norma zdarza się coraz częściej. Zaczął kierować się w stronę wyjścia, a ty zanim zamknął drzwi krzyknęłaś:
- Tylko nie zdziw się jak wrócisz do domu a nas tu nie będzie - drzwi zamknęły się z hukiem.
* Następny dzień *
Dziwne Harry nie wrócił na noc, zwykle wracał mimo kłótni. Cóż później wszystko się wyjaśni. Obudziłaś Darcy i szłaś z nią po schodach waszego bloku. Na klatce leżał pijany Harry. Wczołgałaś go jakoś do domu. Odprowadziłaś córkę, wróciłaś i zaczęłaś się pakować.
* Oczami Hazzy *
Wstałem. Ale mnie łeb boli. Nie pamiętam jak wróciłem do domu. Rozglądam się i nie widzę rzeczy [T.I]. Przypomniałem sobie ostatnią kłótnię. Czy to możliwe ? Biegam po domu jak idiota mając nadzieję że to żart lub sen. Na stole znalazłem list:
" Dla twojej wiadomości TAK WYPROWADZIŁYŚMY SIĘ. Pamiętasz naszą ostaią kłotnię ? Niby taka jak każda inna jednak czymś się różniła. Stwierdziłam, że moje uczucie do Ciebie już dawno wygasło. Nasze małżeństwo weszło w rutynę, a kiedyś tak bardzo chciałeś tego uniknąć. Dziś rano znalazłam cię pijanego na klatce schodowej i pomyślałam, że miarka się przelał. Do czego doprowadziłeś, że musiałam się wynieść ? Może jeśli rozum Ci wróci to pogadamy, ale już jako przyjaciele.
[T.I.]''
Nie, nie, nie to nie możliwe. Zaraz po przeczytaniu listu zadzwonił do mnie Liam ze złą nowiną. Moje skarby miały wypadek. Nie żyją. DWIE NAJWAŻNIEJSZE OSOBY W MOIM ŻYCIU N I E Ż Y J Ą.
Wszyscy starali się mnie pocieszyć.
- Ale to nie twoja wina Harry, nie było cię tam - starał się jak zwyklę słodki Niall
- Nie było mnie tam. a powinienem.
..........................................................
To mój pierwszy imagin na tym blogu więc mam nadzieję, że się podoba. Piszcie w komentarzach swoje opinię :D / by Potato
Co za chuj, żonie w zęby wyjebać ? No nie ładnie :C
OdpowiedzUsuń