* Oczami Liama*
Pocałowała mnie z własnej woli. Oj coś mi się wydaje, że ciekawe będą te korepetycje z matmy. Powiedziałem chłopakom, że [T.I.]do nas przyjdzie, chyba się ucieszyli. Ale teraz nie to jest najważniejsze.
Już po basenie teraz czekam z chłopakami na [T.I].
- hej - usłyszałem za sobą słodki głos, od razy rozpoznalem, że to [T.I].
- Hej - odpowiedzieliśmy chórkiem, ta tylko się dźwięcznie zaśmiała i przytuliła każdego po kolei. Zaczęliśmy iść w stronę mojego i chłopaków domu, złapałem ją lekko za rękę, a ona uśmiechnęła się do mnie nie śmiało. czy już mówiłem, że jest słodka, cudowna, piękna i i i... z zamyślenia wyrwały mnie śmiechy moich towarzyszów. Nie załapałem żartu. Po 15 minutach doszliśmy do naszej willi. [T.i.] była w szoku. Nie wiem czemu ale byłem dumny z tego, że mogłem jej jakoś zaimponować. Gdy weszliśmy skierowałem się z [T.I] do mojego pokoju żeby chłopaki nie przeszkadzali.
- Więc czego dokładnie nie rozumiesz ? - zapytałem
- Ymm no tego działu co teraz mamy... - odpowiedziała. Co w tym trudnego przecież to jest banalne. No może tylko dla mnie. Spojrzała na mnie swoimi pięknymi, błękitnymi oczami i zaczęła się przysuwać. Naprawdę chce to zrobić ? Pocałować mnie ? Przecież na dole jest czterech chłopców przystojniejszych ode mnie. W końcu nasze wargi złączyły się w namiętnym pocałunku. Nieśmiało odsunęliśmy się od siebie i zadałem pytanie.
- Wiem, że to może trochę głupie ale...chcesz być moja dziewczyną ?
- Oczywiście, długo na to czekałam- znowu mnie pocałowała i dokończyła - w sumie to rozumiem ten dział z matmy, ale chciałam trochę czasu po przebywać w twoim towarzystwie.
- Serio ???
-N-no tak - i znowu ten piękny uśmiech. Tym razem to ja zbliżyłem sie do niej i znów się całowaliśmy. Może mnie trochę poniosło, bo przenosłem ją na swoje kolana. Podsumowując : moja wymarzona dziewczyna siedzi na mnie okrakiem, całujemy się i ... i... i do pokoju wbiega Tommo.
- Ha ha ha WIEDZIAŁEM WIEDZIAŁEM WIEDZIAŁEM HARRY WISISZ MI 5 ZETA - darł się jak opętany a [T.I] się śmiała.
- Musisz się przyzwyczaić- powiedzialem
- Spoko nie przeszkadza mi to - powiedziała ty swoim pięknym, barwnym głosem. Zeszliśmy na dół do salonu gdzie siedziała reszta mugoli.
- A wy się nie uczycie ? - zapytał Niall.
- He he nie [T.I] wszystko rozumie
- Emm tak - odpiwedziala speszona
- A więc będziesz do nas wpadać częściej, tak ? - zapytał Zayn rozbierajac ja wzrokiem. Trochę się wkurzyłem, no ale taka jego natura.
..........................................................................................................................................
Niedługo pojawi się 3 część BY POTATO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz