wtorek, 19 marca 2013

#4 Imagin o Liamie ( część 1 )

   Chodzisz do zwykłej szkoły i należysz do tak zwanej " szlachty szkolnej ".Twoja najlepsza przyjaciółka to Veronica. Jesteście najbardziej lubianymi przez chłopców dziewczynami. Chodzi z wami do klasy pięciu przystojnych chłopaków - Liam, Louis, Zayn, Harry i Niall. Nie jesteś jednak nimi zainteresowana, zresztą masz już chłopaka.
* Oczami Niall'a *
     Kolejny dzień w szkole - nuda. Liam znowu jest jakiś roztargniony. O co mu chodzi. Najlepszy uczeń nagle spadł do najgorszego. Rozglądam się po szkole i znowu widzę te dwie dość denerwujące ale ładne dziewczyny robiące sobie zdjęcia. Ładne to one są ale wolę mądre i utalentowane dzieczyny. Ej ej chwila czy Liam się do nich nie szczerzy ? Omg tylko nie to...
* Będę pisała twoimi oczami  jakbym to była ja ok ? *
- Ej, [T.I] ten przygłup Liam się do ciebie szczerzy.- szepnęła mi na ucho Veronica. obejrzałam się i zauważyłam, że moja przyjaciółka ma rację. o nie wolałabym, żeby był bardzej... w moim typie. Wtedy podeszła do mnie reszta " szlachty szkolnej ".
- Dobra, czyli wszyscy zauważyliśmy, że Payn ma coś do [T.I] - zaczął Mike - w takim razie [T.I] masz się nim trochę pobawić i zobaczymy czy wytrzymasz bycie jego dziewczyną przez tydzień, ok ? Jeśli  się wycofasz to odrabiasz za nas praę domową, a jeśli wygrasz to my robimy twoją jasne ?
- Tak - zgodziłam się bo stwierdziłam, że będzie to dobra zabawa.
                                                            ***
Zostały jeszcze dwie lekcję do kończ dnia a ja padam ze zmęczenia. Puki co obmyślam strategię. Bilogia minęła szybko a na geografi mieliśmy zastępstwo, no i w sumię wolnął lekcje. Teraz jedziemy na basen. Wykorzystam to jak wyglądam w stroju kąpielowym ( bombowo ) i jakoś zagadam. Bo ta ciota nigdy tego nie zrobi. Może zacznę teraz w autobusie. Siedzi za mną więc jest dobrze. Odwróciłam się i spojrzałam na niego. Siedział z...Zaynem, tak Zaynem bo tak ma chyba na imię ten chłopak. No w sumie mulat jest dość pociągający ale szału nie ma, staniki nie latają.
- Hej Liam - zaczęłam i starałam ię mówić tak żeby się niczego nie domyślił. Spojrzał na mnie zdziwiony.
-Ymmm. hej. Znasz moje imię. - powiedział zamyślony o tak 1-0 dla mnie.
- Słyszałam, że jesteś dobry z matmy, a ja trochę nie rozumiem tego działu co teraz mamy. Moglibyśmy się kiedyś spotkać żebyś mi wytłumaczył - spytałam słodko jego mina wyglądała mniej więcej tak.
- Cóż...chętnie - wyjąkał
- No to umówimy się później, ok ? - zapytałam i odwróciłam się nie czekając na odpowiedź. Veronica tylko przybiła mi piątkę, co pewnie sprawiło, że chłopak poczuł się pewniej.
* Oczami Zayna *
 Troche to wszystko dziwne no bo laska ze " szlachty ' zagadała do Liama ? Przystojny to on jest, ale one są zwykle puste. Cóż Liam był rozanielony. Dojechaliśmy na reszcie. Reszta chłopaków podbiegła do Payna wypytując ale on nie był w stanie nic powiedzieć.
* Na basenie*
*twoimi Oczami *
 Powiem skromnie, że radzię sobie znakomicie!!! Mamy czas wolny a Liam ciągle się na mnie gapi. Poszedł na zjeżdżalnie sam. Mam szansę, poszłam za nim. Kiedy chciał już zjeżdżać zatrzymałam go
- Liam, to może dziś po basenie bym do ciebie wpadła. o ile bym nie przeszkadzała chłopakom.
- Nie, nie przeszkadzałabyś oczywiście - chciał już zjechać ale ponownie go zatrzymałam.
- Emm ale ja jestem dziewczyną chyba powinieneś mi ustąpić - zatrzepotałam żęsami.
- He he niby czemu ? - zapytał
- temu...- wpiłam się w jego dość zimne wargi a on natychmiast to odwzajemnił, nie nie podobał mi się ale zakład to zakład. Nagle się od niego oderwałam i wskoczyłam do zjeżdżalni.
* Oczami Harrego*
 Wszyscy widzieliśmy to co sie stało na górze. Kiedy [T.I.] wyszla ze zjeżdżalni od razu pobiegła do przyjaciół i z nimi strzeliła zbiorowego huga też bym tak chciał. Ale coż troche  mi to nie pasuje. nie wiem co sie dzieje, ale się dowiem.
...................................................................................................................................................
Ok w najbliższym czasie pojawi się kolejna część / BY POTATO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz