poniedziałek, 6 maja 2013

#16 Imagin o wszystkich ( część 4 )

[oczami Roxi]
Ach, Alex miła rację. Nie znałam nigdy fajniejszego chłopaka od Harry'ego.
Ciekawa jestem co on o mnie sądzi?
Aaaaaa, chyba się zakochałam!
[oczami Harry'ego]
Masakra, ona jest eeeekstra. Ciekawe czy mnie polubiła.

Oboje zastanawiali się tak przez dłuższą chwilę, siedząc, patrząc na siebie i jedząc śniadanie.

-Cześć!-do domu wbiegli Niall, Liam i Louis, a zaraz po nich już spokojnie weszli trzymający się z ręce Zayn  i Alex.
-O hej.-odpowiedział Harry, a zaraz po nim Roxi.gbgff
Wszyscy kolejno podchodzili do dziewczyny i dawali jej buziaki na przywitanie.
-To wy się znacie?!-wykrzyknął Hazza
-Ją wszyscy znają. Ha ha ha
-Ej, a ja to nie dostanę buziora?- zaśmiał się brat Alex.
Tylko siostra ulitowała się nad nim i podeszła dając mu całusa w czoło.
-Ja nie mogę, jaki burdel. . . i ty do czegoś takiego zapraszasz dziewczynę?-Zayn
-Nie, nie mi to nie przeszkadza, u nas Alex często bardziej bałagani.-zaśmiała się Roxi
-Eeeeee. To u nas rodzinne. - Harry zaczął bronić młodszego rodzeństwa.
-Alex?- Reszta chłopaków bardzo się zdziwiła.
-JA? Nie wiem.
-Ha ha ha, a mi mówiłaś, że nie umiem sprzątać.- lekko zakpił Zayn
-Ja umiem sprzątać, tylko tego nie robię, a ty nie nadajesz się do wysiłku fizycznego.
-Bo tylko na wsi można się czegoś nauczyć.!-zażartował Niall
-phhhh. spadaj
W tym samym momencie Louis sturlał się z kanapy na której leżał i sam do siebie zaczął się śmiać.
-Harry, wiesz, że jutro mamy samolot?-Alex
-Jutro?!! Aaaa ! Przecież do świąt jeszcze tydzień!
-No, ale mama chce żebyśmy jej w czymś pomogli.Dobra ja idę do Melli. Papatki.
-Ale zobaczymy się jeszcze dzisiaj? - zapytał od razu stęskniony Zayn.
-Nie wiem, pewnie nie.-powiedziała Alex. po czym wyszła
-To ja też już pójdę.-Roxi
-pa pa


-W samolocie-
-Ej, siostra?
-No!?
-Nie kłóć się tym razem z mamą, oki?
-Postaram się.
-mmm, dziękuję- odpowiedział Harry przytulając swoje dwie młodsze siostry.

-W Polsce-
-Hej mamo, cześć tato!-wykrzyknęło rodzeństwo.
Po przywitaniu wszyscy udali się wielką limuzyną do willi państawa Style's

Przez pierwsze dwa dni nic się nie dzieło. Trzeciego dnia stało się coś strasznego:

-nienawidzę Cię, straciłaś dwójkę dzieci, stracisz i mnie!-Alex
-jesteś moją najgorszą córką nigdy nie pomagałaś, nie umiałaś z nami spokojnie żyć!
*trzask*Alex trzasnęła drzwiami wybiegła z domu nie chciała spędzać świąt z rodziną,a za nią wybiegł Harry.
Dziewczyna przystanęła przy drzewie tyłem do brata, płakała, nie umiała ogarnąć samej siebie, chciała mieć normalne życie.
-Ej, mała nie płacz. Wrócimy.
-Nie mogę, rozumiesz, rozumiesz!!!!!!!!!!!!!!-wykrzyczała siostra.
-Chodź pojedziemy do jakiegoś hotelu. Wszystko przemyślimy.

[ trzy godziny później ]

-Idź spać Alex ja jeszcze posiedzę.
Harry od razu po wyjściu siostry z pokoju otworzył laptopa i zadzwonił do Roxi na Skype.
Ich rozmowa prawie cały czas polegała na przekomarzaniu się kto bardziej się stęsknił.
Nagle za plecami Roxi pojawił się niesamowicie przystojny mężczyzna.
-Hej, kto to jest?-Harry
-Ktoo(?), a to jest [...]


/Harry's sister

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz